Nie rozumiem.
Nie rozumiem siebie. Nie rozumiem życia. Czasem myśle że to co się dzieje to fikcja i żyje w jakimś innym wymiarze. Nie wiem co jest prawdą a co kłamstwem. Czuje się jakbym była marionetką i ktoś mnie kontrolował. Mam shizy. Mam koszmary. Śnie o psychiatryku. Pomimo iż było tam nie tak bardzo tragicznie jak myślałam to...boje się. Kręci mi się w głowiee. Czuje się jak najebana